Utwór tygodnia. Maja Ratkje – In dialogue with Rudnik

Eugeniusz Rudnik z Mają S.K. Ratkje

Eugeniusz Rudnik z Mają S.K. Ratkje

Kiedy ostatnio przeglądałem twórczość Mai Ratkje, aby napisać o niej notkę, natknąłem się na jej utwór „In dialogue with Rudnik”. Byłem mile zaskoczony, że norweska kompozytorka sięgnęła do taśm jednego z pionierów muzyki elektronicznej w Polsce, Eugeniusza Rudnika. Pomyślałem, że może kiedyś jeszcze wykorzystam tutaj ten utwór. Okazja nadarzyła się szybciej, niż bym sobie tego życzył: 24 października zmarł Eugeniusz Rudnik. Oczywiście, mógłbym tutaj złożyć hołd kompozytorowi przypominając jeden z jego utworów. Wydaje mi się jednak, że nikt nie tak złoży kompozytorowi hołdu, jak drugi kompozytor.

Propozycja napisania utworu wyszła, rzecz jasna, z Polski, z wytwórni Bôłt Records, która wydała go później na płycie razem z kompozycjami Rudnika. Ratkje podeszła do pracy bardzo metodycznie. Wykorzystała szereg utworów Rudnika, szukając takich brzmień, takich dźwięków, które mogłaby w nie i pomiędzy nie wpleść, aby końcowy rezultat plasował się gdzieś pomiędzy jej stylistyką a stylistyką Rudnika. Mamy dźwięki dzwonków i chimesów, łączące się z brzmieniem sinusów, głos norweskiego dziecka wpleciony w nagrane przez Rudnika głosy dzieci, dyskretnie akompaniującego elektronicznym dźwiękom norweskiego akordeonistę. A nade wszystko mamy głos samej Ratkje nagrany różnymi metodami od dyktafonu lo-fi po najlepszy mikrofon wokalny. Wszystko to łączy się wyjątkowo dobrze z mniej lub bardziej starami taśmami Rudnika, nic dziwnego, że po polskim wykonaniu kompozytor żartował, że gdyby nie wiek, rozmawiałby z Ratkje inaczej.

Ciekawym aspektem utworu Ratkje jest fakt, iż może funkcjonować zarówno na taśmie, jak i być wykonywany na żywo przez kompozytorkę. W ten sposób elektroniczna muzyka Rudnika przekracza ograniczenia swojego medium i staje przed nami żywa. Choć kompozytor już odszedł, wciąż będzie obecny w swojej muzyce i muzyce tych, których inspirował. Niech w zaświatach jego sprzęt będzie niezawodny, nigdy nie braknie mu taśmy ani ciekawych dźwięków do nagrywania!

PS. A muzyki Rudnika też proszę słuchać! Na youtubie jest jej pod dostatkiem…

,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *