Utwór tygodnia. Horaţiu Rădulescu, „Mirabilia mundi”

Ciągle jeszcze pozostając pod wpływem recitalu altówkowego Peijun Xu, a szczególnie jej wykonania „Das Andere” Horaţiu Rădulescu, wsłuchiwałem się ostatnio pilniej w twórczość rumuńskiego kompozytora. Rădulescu zaliczany jest do spektralistów, jednak spektrum w jego utworach stanowi jedynie rdzeń wokół którego pulsują poszczególne warstwy. Jego utwory charakteryzuje pewna szorstkość i chropowatość, będąca pochodną zastosowanych artykulacji (m.in. tremolowe glissanda w smyczkach, drapanie po strunach fortepianu, itd.). W swoich pismach kompozytor mówi, że chciał połączyć w jedno różne typy faktury: polifonię, homofonię, heterofonię. W istocie, mamy jego utworach osobliwy przykład tego, co za Krzysztofem Szwajgierem można by nazwać „dynamistatyką”: coś jakby połączenie spektralizmu z mikropolifonią Ligetiego.

Niezwykły przykład jego twórczości stanowi „Mirabilia Mundi” op. 86 na 7 grup instrumentalnych do 88 muzyków, skomponowana w 1986 r. z myślą o katedrze w Spirze, z okazji 925 rocznicy konsekracji świątyni. Z jednej strony mamy tutaj monumentalny trzon instrumentów dętych blaszanych budujących spektralny akord. Z drugiej – oscylujące smyczki w wysokim rejestrze, przywodzące na myśl szukanie częstotliwości w rozregulowanym radio. Sporadycznie wykorzystywane instrumenty dęte budują nastrój rytuału. Znajdujemy się bowiem w przestrzeni sakralnej, a akustyka katedry wraz z jej potężnym pogłosem odgrywa w utworze kluczową rolę, tak jak akustyka katedry w Münster spełnia ją w „Pasji wg św. Łukasza” Pendereckiego.

,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *