Kompozytor: zawód

O pieniądzach w sztuce się nie mówi. „Ja to nie lubię pisać na zamówienie. Najchętniej zamykam się w pokoju i po prostu tworzę.” – miał usłyszeć znajomy młody kompozytor z ust profesora wyższej uczelni muzycznej. Dobrze obrazuje to tradycyjne podejście kompozytorów do pieniędzy jako czegoś brudnego, niegodnego prawdziwej sztuki. Jeśli kompozytor miałby zarabiać na swoim dziele, to raczej przez przypadek i mimochodem.

Budapeszt we Wrocławiu

Gdyby historię muzyki pisać wyłącznie trzema nazwiskami kompozytorów na B, można by ułożyć kilka ciekawych narracji. Triada Bach-Beethoven-Brahms zilustruje...

Kalendarz adwentowy

Kiedy w zeszłym roku do życzeń świątecznych dołączyłem „Noël”, trzynaste z messiaenowskich spojrzeń, pomyślałem, że dobrym pomysłem byłoby słuchanie...